Lifestyle

MOJA PRZYGODA Z NURKOWANIEM – JAK ZACZĄĆ?

Myślę, że jak u większości osób, moja przygoda zaczęła się od maski i fajki, czyli typowego snorkelinguPamiętam swój pierwszy złapany oddech pod wodą. Niezwykłe uczucie! Zakochałam się w uczuciu, gdy twarzą przekraczałam taflę wody i niczym Alicja w Krainie Czarów znajdowałam się w innym świecie! Byłam tylko ja, podwodny świat i mój oddech. Widok rafy, ryb, które z ogromnym zaciekawieniem mi się przyglądały i szybciutko odpływały był oszałamiający! Jednak trudno było to nazwać nurkowaniem. W miarę oddalania się od brzegu, dno i wszystkie skarby Oceanu, stawały się coraz mniejsze i mniej widoczne. Zawsze marzyłam by zanurkować niżej. By móc wpłynąć tam gdzie dotychczas nie mogłam.

Stało się to możliwe, gdy mój ukochany Mąż wręczył mi w prezencie voucher na kurs nurkowania! Byłam bardzo szczęśliwa, bo to otworzyło przede mną nowe możliwości! Tak oto rozpoczęłam kurs na pierwszy stopień PADI Open Water Diver. 

PADI Open Water Diver 

Jest to kurs podczas, którego zdobyłam wiedzę potrzebną do eksplorowania podwodnego świata w sprzęcie nurkowym. Dzięki niemu otrzymałam certyfikat  uprawniający do wypożyczania sprzętu nurkowego lub nabijania butli. Pozwala on też do wykonywania nurkowań na maksymalną głębokość   18 merów. Kurs składa się z trzech części: teorii, nurkowań na wodach basenopodobnych oraz nurkowań na wodach otwartych.

CZYM JEST PADI?

PADI (Professional Association of Diving Instructors) – Profesjonalne Stowarzyszenie Instruktorów Nurkowania. To najwieksza na świecie organizacja szkoląca nurków. Choć jak już wspomniałam cały kurs otrzymałam w prezencie, bardzo się cieszę, że wybór padł właśnie na nie.

TEORIA

Zajęcia te obejmują zasady, pojęcia i kwestie niezbędne do bezpiecznego nurkowania. Dowiedziałam się wtedy, że najważniejszą zasadą podczas nurkowania jest: oddychać nieprzerwanie i nigdy nie wstrzymywać oddechu. Tej kwestii nie wolno bagatelizować – wykonywaliśmy ćwiczenie, które uświadomiło mi co się dzieje z naszymi płucami podczas wstrzymywania oddechu. Może to prowadzić do urazu ciśnieniowego. Nauczyłam się też dokładnej budowy i obsługi sprzętu nurkowego.

Poznałam też znaki nurkowe. Pod wodą nie można rozmawiać, więc jest to pewnego rodzaju “język migowy”, pozwalający skontaktować się z partnerem. Od tego zależy bezpieczeństwo każdego nurka, więc do tej lekcji bardzo się przyłożyłam.

Kolejną ciekawą rzeczą, której się dowiedziałam to odległości pod wodą. Instruktorzy mocno nas uczulali na fakt, że pod powierzchnią wszystko staje się średnio o 1/3 większe i bliższe. Oczywiście każdy kiedyś patrzył przez pełną szklankę i doskonale o tym  wie, że woda przybliża. Ale będąc pod wodą jakoś się o tym zapomina. Szacowanie odległości początkowo jest trudne, dlatego nieraz płynąc za kimś, można po prostu wpłynąć w płetwy nurka znajdującego się z przodu.

Moją szczególną uwagę przykuł fakt widzenia kolorów. Zapamiętanie które kolory zanikają pierwsze, a które później pozwala się zorientować na jakiej głębokości jesteśmy. Oczywiście są od tego specjalne komputery stanowiące część naszego sprzętu. Ale jest to ciekawe doświadczenie. Na głębokości 5m zanika kolor czerwony, a już na 20m – żółty. Świetnie to widać na przykładzie kostki Rubika. Jako ostatni kolor zanika kolor niebieski przyjmując barwę szarą.

NURKOWANIE NA WODACH BASENOPODOBNYCH

Po wstępnej teorii byłam już gotowa na kontakt z wodą. W zasadzie na tym etapie nie mogłam się go już doczekać. Zaczęliśmy od samodzielnego przygotowania sprzętu – najpierw od przypięcia butli do jacket’u i sprawdzenia czy wszystko należycie działa. Następnie odbyło się krótkie omówienie na powierzchni i przypomnienie znaków nurkowych w celu właściwego zrozumienia instruktora pod wodą.

I tak przygotowana założyłam na siebie cały osprzęt, ubrana w piankę weszłam do wody. Założyłam maskę i zanurzyłam się. Wtedy, będąc całkowicie pod wodą wzięłam pierwszy oddech. Mimo, że tak jak wspomniałam na wstępie – już oddychałam pod wodą uprawiając snorkeling – tego się nie da z niczym porównać! To doświadczenie jest niedopisania.

Chwile pierwszej ekscytacji minęły i rozpoczęła się seria ćwiczeń praktycznych umiejętności pod wodą. Ćwiczyliśmy między innymi jak się zachować gdy do maseczki wpłynie woda? Uczyliśmy się oddychać ze wzbudzonego automatu oddechowego, zawiśnięcia w toni – ćwiczenia dotyczącego pływalności, polegającego na utrzymaniu się na danej głębokości bez opadania i wypływania czy opanowaliśmy kontrolowane wynurzenie awaryjne.

EGZAMIN TEORETYCZNY

Mając za sobą teorię i praktykę czekał mnie egzamin. Jest to test składający się z serii pytań, omawiający wszystkie dotychczas poznane zagadnienia zarówno teoretyczne jak i praktyczne. Oczywiście na początku kursu otrzymałam podręcznik, który wszystko bardzo dokładnie objaśniał, więc nie było najmniejszego problemu aby zdać test i móc szykować się do egzaminu praktycznego.

EGZAMIN PRAKTYCZNY

Ostatni etap dzielący mnie od uzyskania certyfikatu, zdawałam na krakowskim Zakrzówku. To duże centrum nurkowe cechujące się ciepłą wodą, dobrą widocznością oraz ciekawymi obiektami pod wodą. Niestety podczas najcieplejszego lata od wielu lat, trafiłam na deszczowy weekend.. Niby pod wodą się tego nie odczuwa. Pierwszego dnia zaliczaliśmy wszystkie poznane wcześniej ćwiczenia. Ubrani w pianki i cały osprzęt, pierwszy raz zeszliśmy do otwartego zbiornika. To było niesamowite choć bardzo stresujące doświadczenie. Pierwszy dzień – zaliczony.

Drugiego dnia było przewidziane zejście pod wodę na głębokość 12m. Mieliśmy oglądać wrak samolotu. Widoczność niestety była bardzo mała i wszystko musieliśmy oglądać z bardzo bliska – ale miało to swoje plusy. Wrak znajduje się na głębokości 12m, gdzie w Zakrzówku poniżej 8 metra jest już termoklina – czyli warstwa wody, w której następuje szybka zmiana temperatury.

CZY TO COŚ DLA CIEBIE?

Najpewniej tak. Kurs podstawowy jest tak skonstruowany, że nie potrzeba do niego bardzo wybitnych umiejętności. Należy mieć ukończone 15 lat, móc przepłynąć 200 m oraz utrzymać się na powierzchni wody przez około 10 min.

Jeśli jednak nie chcecie od razu inwestować w pełen kurs a jedynie sprawdzić czy to coś dla Was, świetną opcją jest zapisanie się na Discover Scuba Diving. Składa się z krótkiej części teoretycznej, a następnie z 15 minutowego nurkowania na maksymalnej głębokości do 5m. Instruktor jest przy Was przez cały czas. Taki rodzaj nurkowania jest dostępny również dla dzieci od 10 roku życia.

To tyle na dziś w tym temacie. Trudno opisać dokładnie przygodę z nurkowaniem, gdyż jest to sport totalnie opierający się na bodźcach doznaniowych. To po prostu trzeba poczuć. W skrócie przedstawiłam Wam jak wyglądał mój kurs. Nie mam na celu reklamowania żadnej szkoły, a jedynie przybliżyć Wam jak to się wszystko odbywa. Jak widzicie, nie jest niemożliwe zrobienie certyfikatu nurkowego, nawet w dużym mieście bez dostępu do morza! Coraz więcej miejsc ma takie centra nurkowe.

Kto wie, może nurkowanie stanie się też Waszą pasją? A może już nurkujecie i macie za sobą niesamowite doświadczenia i wrażenia z ekspolorwania podwodnego świata?

Spodoba ci się również

Brak komentarzy

    Zostaw odpowiedź

    error: Content is protected !!