Azja Tajlandia

KOH CHANG – NASZA ULUBIONA TAJSKA WYSPA

Pewne chińskie przysłowie mówi: “Lepiej zobaczyć coś raz, niż słyszeć o tym tysiące razy!”. Te słowa są takie prawdziwe! Założę się, że myśląc o Tajlandii, ale też o każdym innym miejscu na Ziemi,macie w głowie jakiś konkretny obraz tego miejsca. My też tak mieliśmy.. Na miejscu jednak, zweryfikowało się tak wiele naszych wyobrażeń o tym kraju:) O naszym ogólnym wrażeniu z pobycie w Azji, będziecie mogli przeczytać w innych postach, dziś zabieram Was w podróż, gdzie nie trzeba zakładać ‘różowych okularów’ :)!

Koh Chang – przepiękna, niewielka wyspa leżąca 350 km od Bangkoku. Wskazówki jak się na nią dostać znajdziecie we wpisie Tajlandia na własną rękę – etap 2: z Bangkoku na wyspę Koh Chang. Czym nas tak urzekła? Sami zobaczcie!

ŻYCIE PŁYNIE WOLNIEJ

Oj tak, czasem mieliśmy nawet wrażenie, że tam czas stanął w miejscu. I wcale nie chodzi o to, że miasteczko jest, jak byśmy to pewnie w Europie powiedzieli “zacofane”. Tu ludzie po prostu żyją wolniej. Nie śpieszą się i nie stresują jak my! Przykładem może być pewna “restauracyjka”, w której zjedliśmy bardzo dobry posiłek. Następnego dnia przyszliśmy o podobnej godzinie, w to samo miejsce i patrzymy, a właścicielka właśnie ucina sobie drzemkę. Po cichu wychodziliśmy, a ona się przebudziła, przetarła oczy i była gotowa do działania – żaden problem:) I tak się tam żyje… Tam się nie goni za pracą, wynikami ani planami. Każda z tych osób oczywiście chciała zarobić na utrzymanie, ale w normalny, można by rzec “ludzki” sposób – choć, my Europejczycy niestety rozumiemy to słowo nieco inaczej niż oni.
Ten slow life, odbija się też w wyrazach twarzy Tajów. Oni nawet zmarszczki mimiczne mają inne niż my, od częstego uśmiechania się. Powiecie – żyją z turystyki, wcale nie mają tam tak źle. Nie do końca – to bardzo mało skomercjalizowana wyspa! Chodzi o coś innego – priorytety. Dla nich podstawowe wartości to rodzina, bycie dobrym człowiekiem..

KRAJOBRAZ

To wyspa, na którą nie dopływają ogromne wycieczkowce z setkami turystów. Nie ma też promenad całych uginających się od sklepików z pamiątkami, pubów i klubów. To nie miejsce na “wakacyjne szaleństwo”. Czeka na Was za to kontakt z naturą! Gęste lasy wręcz pochłaniają tę wyspę i wierzcie mi, mało jest takich miejsc w Tajlandii. Ten kraj – i tu będzie wielki szok – w 70% ma krajobraz (naturalny) mocno zbliżony do polskiej wsi.. Więcej o tym we wpisie Tajlandia na własną rękę – etap 3: z Bangkoku do Kambodży (klik!). Dlatego wyspy są tak wyjątkowe! Jeśli ktoś pragnie zobaczyć Tajlandię “jak z pocztówki”, musi wybrać, którąś z wysp. To właśnie na tej wyspie widziałam olbrzymiego pająka (wielkości dłoni mojego męża), który wisiał sobie na pajęczynie między drzewami. To na tej wyspie obserwowałam bajeczne gekony. I w końcu to tu, zobaczyliśmy najpiękniejsze zakątki.

EGZOTYCZNE PLAŻE

Tak, to dobre słowo. Tam jest po prostu jak w bajce. Jak potraficie wyobrazić sobie zakątek, przy morzu, nad którym piętrzą się góry, porośnięte zielenią, a nad samą plażą uginają się palmy – to jest właśnie Koh Chang (Lisca beach)! Na piaszczystej plaży stoi zbity z desek beach bar, w którym zjecie coś pysznego, a usiąść możecie albo na poduchach na piasku, albo wybrać bambusowe siedzenia i to wszystko z widokiem na morze, przy rytmach reggae, Latino czy innych akurat wpisujących się w klimat:)

A gdy zapada zmrok (bo zatoczka, o której mówię jest skierowana wprost na zachód) i klimat robi się romantyczny, właściciele knajpek w prosty, a efektowny sposób, zmieniają scenerię.. W zwykłe, papierowe torebki śniadaniowe, nasypują trochę piasku dla stabilizacji, wkładają świeczkę typu tealight i wszystko się zmienia!❤

JEDZENIE

Zgadzam się, że faktycznie nie trzeba dotrzeć, aż tu, by zjeść pysznie w Tajlandii, niemniej by zjeść w TAKIM miejscu – już tak. Tutaj każdy taras przed knajpką jest klimatyczny. Bardzo lubiliśmy jeść śniadania, przy delikatnym wietrze, z widokiem na góry wyrastające  znikąd, a to wszystko w małej mieścince, w której wszyscy dopiero budzili się do życia. Zwykle potrafiliśmy tak siedzieć i obserwować lokalsów nawet do 2h! Tam czas nie ma znaczenia..

A co jedliśmy? Absolutnym faworytem okazał się cashew nut chicken, czyli tajski kurczak z orzeszkami nerkowca, na który – obiecuję Wam – wkrótce pojawi się tu przepis! To danie okazało się hitem tego wyjazdu. Ponad to, do każdego posiłku, zawsze otrzymywaliśmy talerz świeżych owoców – melona, arbuza i banana. Inne przepyszne danie to ryż w pięciu smakach, z krewetkami podawany w połowie ananasa. Poezja:) Jedliśmy też słynnego Pad Thai, czy kurczaka w sosie słodko – kwaśnym, mniam! Próbowaliśmy w zasadzie wszystkiego i nigdy nie mogliśmy się zdecydować. Kuchnia tajska jest fantastyczna!

ATRAKCJE

Poza samym zwiedzaniem wyspy, które dostarcza niezapomnianych wrażeń, jeśli chodzi o jeżdżenie po niej, zdecydowaliśmy się na wypożyczenie kajaków. Z perspektywy, ta wyspa jeszcze bardziej nas urzekła swoim wyglądem! Nasz hotel wtopił się w zieleń, a my mieliśmy wrażenie, że dodarliśmy gdzieś na koniec świata, gdzie nikt dotąd jeszcze nie był:) Tu tak mało rzeczy jest “dotkniętych przez człowieka”, przebywając na tej wyspie, ma się wrażenie, że odkryło się nieznany ląd…

Wodospady. Jest ich kilka na wyspie. I może my wybraliśmy zły (Klong Plu Waterfall), może faktycznie cieszą się, że mają chociaż takie, niemniej nas nie urzekł. Ale ‘byliśmy, zobaczyliśmy’ – wiemy. Potem najpewniej byśmy żałowali. Czy warto? Dla samej przygody wejścia w ten tropikalny las, tak! To właśnie podczas wycieczki na wodospad widzieliśmy tego olbrzymiego pająka. Z paki taksówki, nie doświadczy się takiego kontaktu z naturą, jak podczas tej wyprawy. Droga jest długa i kamienista, dlatego warto dobrze się przygotować – szczególnie jeśli chodzi o buty i wodę. Zwiedzać możemy między 8:00 a 16:30.

Ceny: Dorosły 200 THB (24 zł) / dziecko – 100 THB (12 zł).

Jest jeszcze wiele innych opcji jak np. nurkowanie, my się tym razem na to nie decydowaliśmy więc nie będę się rozpisywać:) Jedno jest pewne – tu się nie da nudzić!

 

 

Spodoba ci się również

Brak komentarzy

    Zostaw odpowiedź

    error: Content is protected !!