Lifestyle

JAK SPAKOWAĆ PSA?

Nieodłącznym członkiem naszej rodziny stał się Fly – nasz chihuahua. Jest z nami od dwóch lat. Towarzyszy nam w wyprawach, zarówno tych bliskich jak i tych dalekich. Od początku wiedzieliśmy, że nie będziemy go zostawiać w hotelach dla psów (choć nie jesteśmy ich przeciwnikami), chcieliśmy po prostu, by podróżował z nami. W pierwszą wyprawę pojechał, jak miał jeszcze kilka miesięcy, dzięki temu wyjazdy nie są mu straszne.

Jest okres wakacyjny, więc doszłam do wniosku, że to świetna pora na taki wpis. Podam Wam kilka wskazówek, którymi się kierujemy, by podróż i wypoczynek ani dla nas, ani dla naszego pupila nie były meczące.

Przed wyjazdem zawsze należy się zorientować czy zwierzęta są akceptowane? Na szczęście w Polsce coraz więcej miejsc jest przystosowanych na tego typu okoliczności. Często mają już nawet hotelowe miseczki dla psa lub posłanie.

Nasz mały podróżnik na szczęście nie potrzebuje tylu rzeczy co my, należy jednak pamiętać o kilku “must-have”, które uprzyjemnią pobyt zarówno jemu jak i nam.

książeczka szczepień. Piszę to tylko pro forma, bo myślę, że każdy kto ma psa, doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to tak ważny dokument, jak dla nas dowód osobisty, czy paszport. W hotelu mogą oczekiwać okazania aktualnych szczepień.

jedzonko. W zależności od tego, co nasz czworonóg jada, zabieramy to do czego jest przyzwyczajony. Zmiana karmy na wyjazd nie jest najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście czasem nie ma możliwości gotowania na miejscu, jednak wysokiej jakości puszki, potrafią rozwiązać problem.
Warto pamiętać również o tym, że dla psa nie są to wakacje. Niejednokrotnie początkowo mogą być zestresowane nowym miejscem. Pamiętanie o smakołykach, powinno rozwiązać problem.

posłanie. To najważniejszy według mnie element, o którym nie można zapomnieć. Dla psa jego zapach w nowym miejscu – coś co zna, zdecydowanie obniży poziom stresu. Może być to kocyk, jego legowisko, mata – cokolwiek na czym przeważnie śpi i czuje się z tym związany.

miseczka podróżna. Wbrew pozorom najczęściej o tym zapominamy. Miseczka na wodę powinna być zawsze pod ręką. Gdy wchodzimy do restauracji lub po prostu się gdzieś zatrzymujemy, to dobry moment by nasz piesek się napił. Choć większość lokali ma już przed wejściem miski z wodą, to lepiej mieć taką do której sami nalejemy świeżej wody i będzie stała tuż obok psa. W końcu my też nie pijemy na zawołanie.
Świetnym rozwiązaniem jest “bidon” dla psa. To dozownik i miseczka w jednym. Coraz częściej widzę takie w sklepach zoologicznych.

adresówka. Przyczepiona do szelek lub obroży. My naszemu wygrawerowaliśmy imię i numer microchip’a. Niektórzy wpisują jeszcze numer telefonu. Jest to dobry sposób na odnalezienie psa w przypadku jego zaginięcia. Choć nam się to jeszcze nie zdarzyło, adresówkę ma przypiętą zawsze nawet na spacerach przy domu.

smycz i obroża. Trudno wyobrazić sobie, aby spacerując np. promenadą nasz pies biegał między nogami przechodniów. Smycz to podstawowy element na liście “must-have” wyjazdów. Jeśli jest taka możliwość należy pamiętać również o kagańcu.

woreczki na odchody.

pastylka na kleszcze. Podajemy ją zaraz na początku sezonu kleszczowego. Weterynarz polecił nam tabletkę trzymiesięczną, jest to wydatek około 90 zł. Zdecydowaliśmy się na nią, gdyż często robimy wypady do lasu, a mamy dzięki temu pewność, że Fly nic nie zagraża.

ulubiona zabawka. A czemu nie? Jeden pluszak praktycznie nic nie waży, a nasz pupil na pewno to doceni w nowym miejscu.

transporter. Niezbędny głównie w podróży samolotem, ale o tym będzie osobny wpis.

Dla wymagających:

pas bezpieczeństwa. Coś o czym dowiedziałam się stosunkowo niedawno, choć pewnie na ryku już jest jakiś czas. Dzięki zapięciu pasującemu do pasów samochodowych, umożliwia bezpieczną jazdę naszemu psu. Przypina się go do obroży/szelek psa. Ma regulowaną długość i występuje w różnych rozmiarach.

fotelik do samochodu. To również świetne rozwiązanie dla małych i średnich psów. Zapewnia strefę komfortu podczas jazdy, jak również bezpieczeństwo.

Przedstawiłam Wam swoją listę, dostosowaną głównie z doświadczenia do naszego Fly. Trwało to trochę czasu, zanim udało się wszystko skompletować. Dzięki temu teraz podróż stała się jak najmniej męcząca dla psa. Było warto! Jestem ciekawa czy macie jeszcze jakieś rady, o czym nie wspomniałam? Co dla Was jest niezbędne, by pies czuł się jak najlepiej w podróży?

Spodoba ci się również

1 komentarz

  • Odpowiedz
    psi fryzjer Łódź
    9 maja 2019 o 06:54

    Warto było poświęcić parę minut na zapoznanie się z treścią, bo wiele dowiedziałem dowiedziałam się z tego artykułu.

Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!