Lifestyle Podróże

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA DŁUGI LOT? NIEZBĘDNIK.

Pozycja siedząca przez kilka godzin w jednym miejscu, w otoczeniu nieznanych osób, upchanych jeden obok drugiego – umówmy się, nie należy do najprzyjemniejszych. Dlatego lubię się solidnie przygotować! W zależności od długości lotu, niektóre rzeczy, mogą okazać się mniej lub bardziej przydatne. Co zabrać ze sobą na pokład✈? Oto mój niezbędnik:

1 GUMA DO ŻUCIA

Moje absolutne must-have! Na liście numer jeden. Bardzo mi pomaga w wyrównywaniu ciśnienia podczas startu i lądowania. Rozładowuje napięcie i działa niczym zabawka antystresowa:)

2. MINI ANTYPERSPIRANT

Wiele drogerii ma w swoim asortymencie mini kosmetyki. Doskonale nadają się do bagażu podręcznego. Szczególnie ważnym jest antyperspirant! Po kilku długich godzinach lotu, pójście do łazienki i zadbanie o higienę osobistą to zawsze doskonałe rozwiązanie. Szczególnie należy o tym pamiętać podczas długich lotów nocnych. Niestety wiele osób kompletnie zapomina o codziennych rytuałach związanych z poranną toaletą.

3. MINI SZCZOTECZKA I PASTA  

No właśnie. Kto z nas rano wstaje i nie rozpoczyna dnia od umycia zębów?! Dlaczego więc tak wiele osób zapomina o tym w samolocie?! Ok, skoro już ktoś tak bardzo się tym krępuje i uważa, że pokład to nie miejsce na takie rzeczy, to zawsze pozostaje płyn do płukania ust. Świeży oddech umili lot nie tylko nam, ale i współpasażerom.

4. ŻEL DO DEZYNFEKCJI RĄK

Uważam, że nie tylko na pokładzie samolotu, ale i w każdej innej sytuacji powinniśmy go mieć pod ręką. Zanim zajmiemy miejsce, najczęściej na wiele godzin wcześniej poruszamy się po lotnisku, przechodzimy kontrole i dotykamy różnych barierek czy chociażby rączki od swojej walizki. Odkażenie rąk zaraz po zajęciu miejsca, pozwoli nam cieszyć się komfortem.

5. HIGIENICZNE PODKŁADKI TOALETOWE

Tego punktu chyba nie muszę rozwijać 🙂

6. MOKRE CHUSTECZKI

Przetarcie stolika, zanim otrzymamy jedzenie, czy wytarcie w nie rąk po zjedzeniu owocu to absolutna konieczność. Tak niewielka rzecz, a tak cieszy w stresujących sytuacjach 🙂

7. FRYZURA

Wprawdzie kiedyś w tym miejscu pojawiłby się punkt: szczotka do włosów, ale teraz absolutnie od tego odeszłam! Włosy nie znoszą latania. Po wielogodzinnym locie są oklapnięte i elektryzują się. Próbowałam je wtedy przeczesać, ale było jeszcze gorzej. Z rozwiązaniem przyszły stewardessy! One zawsze wyglądają nienagannie! Sekret: związane włosy! Wygodna fryzura, która nie będzie przeszkadzać nam w spaniu, a jednocześnie pozwoli wyglądać pięknie po wyjściu z samolotu to podstawa!

8. PIELĘGNACJA

 Pozostając przy temacie wyglądu. Na wielu stronach, forach można znaleźć informację, że wilgotność powietrza w kabinie może spaść nawet do 20%! To sprawia, że nasza skóra bardzo się przesusza. Jak temu zaradzić? W naszym niezbędniku nie można zapomnieć o kremie nawilżającym do rąk. Dobra rada: wybierajcie te zakręcane. Ciśnienie na dużej wysokości może sprawić, że te “na klik” po prostu mogą wybuchnąć. Świetnym rozwiązaniem jest też maseczka. Podczas lotów międzykontynentalnych nałożenie maseczki na 20 min to absolutna rewelacja. I choć znajdą się tacy, dla których w danych momencie będziemy sensacją, to po jej zdjęciu, nasza twarz będzie jak po odżywczym zabiegu kosmetycznym:) Na wielu lotniskach są do kupienia, gdybyśmy ją zapomnieli:) Na resztę lotu polecam wodę termalną. Nasza cera z pewnością to doceni. Piękny zapach odświeży, a my odczujemy natychmiastową ulgę.

9. KROPLE DO OCZU

Raz zapomniałam. Choć uczucie pieczenia do złudzenia przypomina to ze zmęczenia, wynika ono z przesuszenia. I znów kwestia małej wilgotności. Suche powietrze to zabójstwo dla naszych oczu.

10. SEN

Nie mamy wpływu na to kto będzie wokół nas siedział. Dziecko, które rozbolało ucho podczas startu i przez następnych 12h będzie z tego powodu nie do zniesienia? – Bardzo możliwe. Rozwiązanie: zatyczki do uszu. Wygłuszą otoczenie. Szczególnie polecane w czasie lotów nocnych. Oprócz tego warto zadbać o swoją strefę komfortu w postaci zagłówka. Oczywiście linie lotnicze bardzo często oferują poduszki, ale zagłówek nam się nie wysunie:) Ponadto zawsze staram się mieć coś ciepłego. Nawet jeśli destynacją jest ciepły kraj. Szal czy mini kocyk to w moim wypadku to idealne rozwiązanie. Klimatyzacja w samolocie niejednokrotnie mnie już wyziębiła, a jestem ogromnym zmarzluchem.

11. WODA

Zostawiłam ten temat na sam koniec, co nie oznacza, że najmniej istotny. Wręcz przeciwnie. Nasz organizm bardzo potrzebuje nawodnienia. Picie dużej ilości wody, poprawia samopoczucie, wygląd skóry oraz wpływa na zdrowie. Myślisz sobie: ale częściej będę korzystać z toalety! To kolejny plus! Nie ma nic gorszego niż brak ruchu przez kilka godzin lotu. Każdy flebolog (lekarz od chorób układu żylnego) zaleci nam ruch podczas lotu. Siedząc nogi mamy na dole więc ciśnienie krwi naciska na żyły. Nawet pracując przy biurku zalecane jest, aby przynajmniej raz na godzinę wstać i się przespacerować. Moja rada: pij jak najwięcej wody, a staraj się unikać napojów gazowanych. Twój organizm sam wymusi na Tobie spacery:)

Teraz Wasza kolej. Opowiedzcie o swoich must – have, o tym jak Wy znosicie długie loty. Na co stawiacie? Czekam na Wasze komentarze!

Spodoba ci się również

1 komentarz

  • Odpowiedz
    Agata
    6 września 2019 o 08:50

    Dal mnie najwazniejsze podczas lotu to guma do rzucia. Kiedys leciałam, dość ktorką trase i jej nie miałam to pod koniec myślalam, że mi uszy rozsadzi. Cos strasznego !

Zostaw odpowiedź

error: Content is protected !!